A dziś sobie ponarzekam, na świat, na ludzi i inne drobiazgi.
To smutne, że kiedyś w końcu zostaje się samemu. Bo przychodzi taki moment kiedy nie jest się nikomu potrzebnym, nikt nie ma żadnego interesu i znajomi jakoś o tobie zapominają. Przykre. Choćbym nie wiem ile kontaktów nie chciała odświeżyć, to jakoś i tak chętnych na spotkanie brak. Cóż, nic na siłę. Ale ja pamiętliwa jestem jak trzeba.
To prawda, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. A szkoda. Temat rzeka, wiele mogłabym napisać jak mi źle i ile rzeczy w tej kwestii mnie boli... ale szkoda moich nerwów już.
Odliczam dni do naszego wyjazdu. Na prawdę. Potrzeba mi tego wolnego jak nigdy, bo w innym razie chyba wyjdę z siebie i stanę obok. Muszę się zresetować, odpocząć, nabrać sił. I mam nadzieję, że ten nasz wyjazd, oderwanie się od rzeczywistości, troszkę mi to umożliwi.
Beznadziejnie mi. Samej ze sobą źle. Pogoda dodatkowo nie ułatwia, zdecydowanie takie upały nie są dla mnie. I ja już nawet nie umiem nic nie robić, nie umiem się ponudzić, nie umiem odpocząć :( zaraz myślę czego jeszcze nie muszę zrobić. Czasami sama siebie mam dość. Nic dziwnego, że zostaję zawsze sama.
przytulam i życzę totalnie relaksującego urlopu
OdpowiedzUsuńOjeju jeju ;-)) heh... Kasia, a może to PMS?:P Żartuję. Czasem tak bywa...na pewno nie jest tak, że jesteś sama cały czas... myślę, że jest parę osób którym na Tobie zależy... jutro z pewnością zobaczysz świat w innych barwach... Noo przydadzą Ci się wakacje, odprężysz się i zresetujesz :**
OdpowiedzUsuńMam nadzieję że na wyjeździe odpoczniesz.Może masz teraz taki okres że jest Ci po prostu w życiu źle, czasami tak bywa.Ale pamiętaj że po takich chwilach wychodzi słońce
OdpowiedzUsuńno wiec oby jak najszybciej nadeszły te wakacje dla Ciebie ;*
OdpowiedzUsuń