Do Świąt został już tylko jeden dzień. Od piątku mam wolne. Ostatni okres nie był dla mnie łatwy, praca, uczelnia i inne obowiązki. Byłam już tym wszystkim zmęczona i mam nadzieję, że właśnie przez te kilka wolnych dniu uda mi się naładować akumulatory.
A to, że mam wolne, wcale nie znaczy, że leniuchuję. Wręcz przeciwnie. Jak zawsze wszędzie mnie pełno, ale obiecałam sobie, że zwolnię i wyluzuję.
Skończyliśmy już nauki przedmałżeńskie. Rany, jak ten czas szybko leci! W piątek byliśmy podpisać umowę z fotografem i krawcową, więc w kwestii ślubu mamy na chwilę spokój. Między Świętami a Nowym Rokiem poumawiałam się na przymiarki sukienek. Niby jakiś swój typ mam, ale ciągle się u mnie coś w tej kwestii zmienia, więc muszę poprzymierzać i upewnić się czy ta, czy inna. Będzie mi towarzyszyć Nina, więc mam nadzieję, że przy okazji spędzimy razem miły dzień :)
Choinka wylądowała na balkonie. Kupiliśmy środek na mrówki, obsypaliśmy całą ziemię w doniczce. Wczoraj zdecydowaliśmy się wnieść choinkę do środka, a dziś rano wstaję i pełno mrówek biega po podłodze:/ nosz myślałam, że szlak mnie trafi. Dziś bezapelacyjnie choinka ląduje na dworze, no trudno, chciałam dać jej szansę. W tym roku więc muszą nam wystarczyć pozostałe świąteczne dekoracje, choinka to nie wszystko, już nie będę biegała szukając choinki na siłę. Mamy mnóstwo do zrobienia. Po powrocie do domu czeka nas gruntowne sprzątanie pokoju, bo świąt z mrówkami spędzać nie chcemy. Będę dziś robiła bigos i sałatki a jutro rano upiekę sernik. Na Wigilię jedziemy do moich rodziców, potem do dziadków na kawę i prezenty i do rodziców Em.
Dzisiaj jestem na etacie niani z moją małą G., jak za starych czasów :) będziemy piekły dziś ciasteczka cynamonowe, więc mała będzie miała frajdę. Do 16 pobędziemy razem, a potem wracam do domu i trzeba brać się do roboty, bo daleko w polu jesteśmy, przez nieproszonych intruzów. Mam nadzieję, że jutro po południu w końcu sobie usiądę, odpocznę i nigdzie nie będziemy musieli pędzić. Pewnie zdążę się tu jeszcze pojawić, by złożyć Wam świąteczne życzenia :)
Choinka wylądowała na balkonie. Kupiliśmy środek na mrówki, obsypaliśmy całą ziemię w doniczce. Wczoraj zdecydowaliśmy się wnieść choinkę do środka, a dziś rano wstaję i pełno mrówek biega po podłodze:/ nosz myślałam, że szlak mnie trafi. Dziś bezapelacyjnie choinka ląduje na dworze, no trudno, chciałam dać jej szansę. W tym roku więc muszą nam wystarczyć pozostałe świąteczne dekoracje, choinka to nie wszystko, już nie będę biegała szukając choinki na siłę. Mamy mnóstwo do zrobienia. Po powrocie do domu czeka nas gruntowne sprzątanie pokoju, bo świąt z mrówkami spędzać nie chcemy. Będę dziś robiła bigos i sałatki a jutro rano upiekę sernik. Na Wigilię jedziemy do moich rodziców, potem do dziadków na kawę i prezenty i do rodziców Em.
Dzisiaj jestem na etacie niani z moją małą G., jak za starych czasów :) będziemy piekły dziś ciasteczka cynamonowe, więc mała będzie miała frajdę. Do 16 pobędziemy razem, a potem wracam do domu i trzeba brać się do roboty, bo daleko w polu jesteśmy, przez nieproszonych intruzów. Mam nadzieję, że jutro po południu w końcu sobie usiądę, odpocznę i nigdzie nie będziemy musieli pędzić. Pewnie zdążę się tu jeszcze pojawić, by złożyć Wam świąteczne życzenia :)
Ja jeszcze dziś w pracy... :D a potem wolne 4 dni ufff moze sobie dychnę...
OdpowiedzUsuń;-) no myślę, że spędzimy miły dzień :P:* kurcze szkoda z tą choinką, że tak wyszło...ale w sumie może stać na balkonie nie?;-).Może miałaś jakieś gorsze mrówki w sensie silniejsze, bo ja pokonałam je póki co octem i proszkiem do pieczenia, chociaż Helena proszek zlizała hehe... A w Święta jesteście w domu czy tez u rodziców Waszych??
OdpowiedzUsuńto ja z mojej strony życzę Ci pogody ducha i spokoju w te święta, co byś odpoczęła i naładowała akumulatorki na nowy rok :) buziaki :* WESOŁYCH ŚWIĄT!
OdpowiedzUsuńJa po waszych przygodach z choinką kategorycznie kazałam kupić choinkę nie w doniczce tylko taką do stojaka. Ale też coś mamy pecha do choinek bo i rok temu i w tym roku nasze żywe choinki prawie nie pachną i nie chcą pić wody. Odkąd mieszkamy na swoim tak z tymi choinkami trafiamy:/
OdpowiedzUsuńWesołych świąt Kasiu!
Zdrowych, wesołych i pogodnych
OdpowiedzUsuńŚwiąt Bożego Narodzenia. Niech
będą one okazją do zadumy, ale i
radości z rodzinnego spotkania.
Niech przyniosą wytchnienie od
codziennych zmagań i trosk.
Oby magia Bożego Narodzenia
przetrwała w nas jak najdłużej!
Magicznych Świąt Bożego Narodzenia :*