środa, 13 listopada 2013

O tym i o tamtym.

Wczoraj miałam namiastkę słońca, piękny był dzień, choć chłodny. I to nic, że spędziłam dzień w pracy, ale w końcu poczułam się lepiej. Niestety dziś, znów deszczowo i znów sobie ponarzekam. Nie lubię jesieni, deszczu, mgły i szaro burego nieba. Więc i ja odliczam do wiosny!

Pędzą dni jak oszalałe, w sklepach już od jakiegoś czasu świąteczne wystawy i dekoracje, a więc i  święta zbliżają się wielkimi krokami. Powoli trzeba będzie myśleć o prezentach i odłożyć trochę pieniążków w kieszeń. Czuję, że to będą piękne święta, bo pierwsze wspólnie spędzone, Wigilię spędzimy razem u moich rodziców, no i kolejna rocznica Naszych zaręczyn:) Już czuję zapach moich pierniczków, w tym roku będzie produkcja hurtowa:) zaopatrzyłam się już w swoje własne foremki:) no i to by było na tyle jeśli chodzi o czas zimowy, bo poza świętami, zimy nie cierpię odkąd miałam ten felerny wypadek. Na pewno wrócą wspomnienia, wszystko, co przeżywałam w związku z wypadkiem jak tylko spadnie śnieg i zrobi się ślisko. Tego się boję, lęku.

Dyskretnie wrzuciłam linka na fb z rozkładem mieszkania, ale nikt się chyba nie zorientował:) Tak, przed nami ważna decyzja do podjęcia, bo chcemy kupić mieszkanie. Na razie tylko tyle, bo póki co, jeszcze dużo myślimy, ale wszystko powinno się dosyć szybko wyjaśnić, bo mieszkanie zostało ostatnie i trzeba się szybko decydować. Zobaczymy.

Przede mną weekend na uczelni i pierwsze zaliczenie w tym semestrze. Od rana produkcja fiszek ze słówkami szła pełną parą, więc teraz tylko siąść i się pouczyć. Zrobili nam wczoraj niespodziankę, bo okazało się, że odwołali nam zajęcia w niedzielę, tak więc mamy tylko dwa dni.

W niedzielę idziemy na urodziny do małej Gabrysi, kończy 3 latka - jak ten czas leci! Dawno jej już nie widziałam, chyba ostatni raz w wakacje... ponoć strasznie urosła i włosy ma już prawie do pasa! Moja mała dziewczynka:) Pytała ostatnio o mnie moją mamę "Gdzie moja Kasia?", zawsze mi się cieplutko na serduchu robi, jak słyszę, że o mnie pyta. Kiedyś była do mnie bardzo przywiązana, bo spędzałyśmy razem mnóstwo czasu, cieszę się, że będzie okazja bym mogła ją zobaczyć i wyściskać:) Więc musimy rozejrzeć się za jakimś prezentem dla małej, ponoć zażyczyła sobie, uwaga, budzik! Koniecznie musi mieć budzik, żeby ją rano budził:) Zobaczymy, może uda nam się znaleźć coś fajnego:)

Dziś zawiozłam rano Em. do pracy, więc mam auto i spokojnie sobie pojadę na zajęcia, a po pracy odbiorę Em. po drodze. Gdybym miała dziś w tym deszczu znów jechać autobusem czy pociągiem i tułać się przez całe miasto pieszo, to chyba miałabym dość. Szybki prysznic, spakować się i pora jechać do pracy. 

3 komentarze:

  1. Oj Ty ;-) faktycznie jest pochmurno i ciemno od rana... lało też... Ale teraz coś się rozpogadza... Ja widziałam to mieszkanko, ale żeś tylko wstawiła zdjęcie mieszkania i nic nie napisałaś...:P No myślcie, myślcie, to poważna decyzja - niech będzie takie jakie chcecie ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pogoda nas nie rozpieszcza niestety. U mnie dzisiaj słonecznie ale i mglisto o mroźno bo aż minus 5:( zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń

Keep calm and write a comment:)