czwartek, 8 sierpnia 2013

Wakacje czuję w powietrzu!

Wielkie pranie, czyli przygotowania do wyjazdu rozpoczęte! Przede mną góra prasowania jak wszystko wyschnie, porządki i pakowanie:) Tak długo czekałam na ten wyjazd, bo wiem jak bardzo mi, nam jest on potrzebny. Mamy przygotowane warianty na każdą pogodę i nic nam planów i humorów nie popsuje! I jeden cel: odpocząć. Nabrać sił, zresetować się, zrelaksować i pobyć ze sobą. Wyjeżdżamy w sobotę a kiedy wrócimy tego nie wiemy:) planujemy 8 dni i myślę, że ta opcja jest bardzo prawdopodobna i nic nam planów nie popsuje.

Upałów ciąg dalszy, duszno strasznie, choć zapowiadają ochłodzenie już w nocy. Nawet i lepiej, bo oboje wolimy jak jest ciut chłodniej. Przy takiej pogodzie ani nie można normalnie funkcjonować, ani spać w nocy. Męczę się, nie mogę spać, w ciągu dnia ze mnie cieknie. Nie służy mi taka pogoda. Więc mam nadzieję, że jednak trochę temperatura spadnie, choć do 25 stopni, to dla nas najoptymalniej:) 

Ostatnio kiepskie miałam dni. Ale im bliżej wyjazdu, tym bardziej mnie cieszy i humor się poprawia:) Po ostatnich miesiącach należy nam się ten wyjazd i chcę go wykorzystać maksymalnie. 

Właśnie chodzi ostatni pralka, muszę zrobić listę rzeczy, by niczego nie zapomnieć, a trochę tego będzie, bo jak to pod namiotem, sporo rzeczy potrzebnych:) Pamiętam nasz pierwszy wyjazd pod namiot, kompletna wtopa, bo nie mieliśmy połowy rzeczy i poszliśmy na żywioł - przynajmniej było wesoło:) Po drugiej nocy M. wymiękł i zainwestowaliśmy w dmuchane materace:) teraz już mamy wprawę i wiemy co musimy wziąć. 

Jutro wielkie pakowanie i możemy jechać!:)

3 komentarze:

  1. Mogłabym w tym momencie napisać identyczną notkę:) Czekam na wyjazd, za trzy dni morze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieje że odpoczeliście i to porządnie:Pzapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń

Keep calm and write a comment:)