piątek, 2 sierpnia 2013

Lipcowo.

Jeju wieki mnie tu nie było! Nawet nie wiem kiedy przeleciał ten czas, mamy już sierpień a ja czuję się tak jakby gdzieś pomiędzy palcami uciekł mi cały lipiec ...
Praca dom, dom praca... praktycznie tak w większej części minął mi cały miesiąc. A tak bym chciała zatrzymać czas... tyle jest do zrobienia!
Odliczam czas do wakacji. Chcemy sobie pojechać nad morze od 10 sierpnia. Rozglądałam się za jakimiś fajnymi miejscami, chcieliśmy gdzieś bliżej morza, ale nad jezioro, ale nie znaleźliśmy nic co by nas urzekło, więc postanowiliśmy trzeci raz pojechać w to samo miejsce, przynajmniej wiemy, że będziemy zadowoleni:) tak więc pakujemy walizki i 10 sierpnia rano ruszamy w kierunku Ustronia morskiego:)
Od wczoraj mam urlop w pracy, cały sierpień mam wolny i być może od września wrócę. Teraz przyda mi się odpoczynek, czuję wyraźne przemęczenie, bo najpierw sesja, potem intensywny czas w pracy, nawet nie miałam zbyt wiele wolnego czasu by odpocząć. Obojgu Nam to dobrze zrobi:)
Mimo wszystko lipiec był miesiącem udanym:)
Odświeżyliśmy ściany w naszym pokoju i od razu się zrobiło przytulniej:) turkusowa ściana została, a pozostałe przemalowaliśmy na żółto:) docelowo chcemy też zlikwidować ten turkus, żeby wszystkie ściany były w tym samym kolorze, ale póki co podoba nam się tak, jak jest.
Tydzień temu byliśmy na ślubie mojej koleżanki ze studiów. Ach co to był za ślub! Począwszy od mszy w kościele, byłam pod ogromnym wrażeniem! Nigdy nie słyszałam tak pięknej mszy, po prostu przepiękna! Sam kościół też był ślicznie ubrany. Wybawiłam się po wsze czasy! Nie pamiętam kiedy tyle tańczyłam, więc musiało to być dawno temu. Towarzystwo również przesympatyczne, do rozmowy, do picia, na prawdę fajni ludzie. No i przepiękna para młoda, uśmiechnięci, szczęśliwi, dla każdego znaleźli czas by podejść, porozmawiać, wspólnie się pobawić. Oboje byliśmy na prawdę mile zaskoczeni po ostatnich, traumatycznych przeżyciach weselnych.
Postanowiliśmy z Em., że jak tylko wrócimy z wakacji to zabieramy się za organizację naszego ślubu i wesela, musimy w końcu jechać zarezerwować salę, bo już nam praktycznie pół roku przez palce uciekło, a czas goni i nie chcemy potem wszystkiego na ostatnią chwilę. Tak więc niebawem zaczniemy działać:)
Drugi dzień wolnego, a ja jeszcze nie poczułam, że mam wolne:) wczoraj doprowadzałam nasz pokój do stanu używalności, bo wołał o pomstę do nieba. Po południu pojechałam do rodziców, bo mieli swoją rocznicę ślubu, więc troszkę poświętowaliśmy. I jak zwykle, przypadkiem dowiedziałam się, że mój brat się zaręczył w zeszły weekend. Jeszcze nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać... sytuacja jest skomplikowana, bo komuś się wydaje, że jak się przed nas wepchną ze ślubem to się przecież nic nie stanie. A ja wyraźnie powiedziałam, że się nie zgadzam. Zawsze on był lepszy, a ja taka czarna owieczka całej rodziny, więc nie pozwolę by i mój ślub zniszczył swoim ślubem. Aj, już nawet nie mam siły się denerwować.
Dziś wybieram się do lekarza z wynikami kontrolnych badań, które ostatnio robiłam. A i w końcu od dawien dawna będę miała okazję być w mieście i planuję kupić sobie materiał na sukienkę i spódnicę i coś sobie uszyję przed wyjazdem naszym:) a i popołudnie zapowiada się dość sympatyczne:)


7 komentarzy:

  1. Kochana odpoczywaj ile możesz i ciesz się chwilą bo czas szybko leci za szybko. Nigdy nie byłam w Ustroniu morskim może kiedyś się wybiore:P zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj czas leci zdecydowanie za szybko... mam nadzieję, że wykorzystam go maksymalnie:)

      Usuń
  2. ciesz się wakacjami i nie przejmuj bratem - trzeba go spacyfikować :)

    a ty szyjesz? sama szyjesz? potrafisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się:)
      Na razie nie mam się czym przejmować, póki nie postanowili jeszcze kiedy ślub... mam nadzieję, że jednak nie odwali tego numeru.
      Hmmm, czy szyję? Improwizuję:) Tak jak ze wszystkim:)

      Usuń
  3. Widzę że będziemy razem wakacjować;) Uwielbiam Ustronie Morskie ale w tym roku jedziemy do sąsiedztwa - do Sarbinowa:) To bardzo blisko:) My będziemy od 14 sierpnia przez 2 tygodnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że tak dobrze się bawiłaś... marzę o tym, by goście tak samo mogli napisać o naszym ślubie i weselu... :)

    OdpowiedzUsuń

Keep calm and write a comment:)