Pierwsza, pisemna część egzaminu za mną. Kolejna, druga w piątek. Uczyłam się cały tydzień, naprawdę jestem z siebie dumna za wytrwałość i za to ile zrobiłam. Teraz pozostaje czekać do piątku, na ustny egzamin, po którym dowiem, się czy i na ile zdałam obie części. Jak mi poszło nie wiem i już nawet o tym nie myślę, bo to już niczego nie zmieni. Fakt, że wyszłam zdecydowanie nie zadowolona, zresztą jak wszyscy. Ale co ma być to będzie, zobaczymy.
Po egzaminie odebrał mnie M. i pojechaliśmy do rodziców. Zastać moich rodziców w weekend w domu to nie lada wyzwanie, już drugi weekend z rzędu jak dzwonię, to mówią, że będą a jak przyjeżdżamy to akurat ich nie ma. Więc zaliczyliśmy dłuższą wizytę u teściów. Próbna jazda moim nowym-starym autkiem zaliczona, zabrałam autko i pojechałam na myjnię, musiałam odreagować stres i nerwy po egzaminie. Myślę, że w przyszłym tygodniu albo najdalej za dwa zabierzemy już autko do nas.
Po południu wracając do domu namówiłam M. w końcu na dokończenie naszego łóżka, więc wykręciliśmy do Obi po białą bejcę, pędzelki itp. i zaczęliśmy malowanie. Dzisiaj skończyliśmy i palety schną na balkonie, więc w końcu łóżko będzie wyglądało tak jak powinno :) Zostanie nam do zrobienie jeszcze stolik na kółkach z palet :) zaraz zabieram się za ich wyszlifowanie, potem malowanie i trzeba ustalić która wersja nam się bardziej podoba i będziemy skręcać nasz nowy mebel :)
Od jutra znów zabieram się za naukę, tym razem do ustnego egzaminu. Mam listę pytań, więc trochę nam życie ułatwili, większości mam je opracowane, więc mam nadzieję, że już pójdzie zdecydowanie lepiej. Ale póki co, dziś nie zamierzam do końca dnia o tym myśleć. Dziś jeszcze odpoczywamy :)
Chcę zobaczyć to gotowe łózko:))
OdpowiedzUsuńJak tylko będzie gotowe :)
Usuńpochwal się łóżkiem potem jestem bardzo ciekawa :)
OdpowiedzUsuńCzekam na gotowe łóżko:))
OdpowiedzUsuńpochwal się później łóżkiem:P zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuń