Pogodę mamy fatalną, leje dwa calutkie dni i noce, widok z okna na Wartę przerażający. Pogoda niczego nie ułatwia, czuję się fatalnie. Dostałam okres, a więc i brzuch daje o sobie pamiętać. W piątek ustny egzamin, wałkuję pytania, ale idzie mi jak krew z nosa. Zła jestem i tyle.
Dziś doszły do mnie woski yankee candle. Jestem wniebowzięta! Podpatrzyłam te świeczki w salonie Lilou i trochę czasu mi zajęło wyszperanie ich, ale znalazłam :) Przepięknie pachną, są intensywne i robią apetyt :) dosłownie! Jedynym minusem jest cena, bo świeczki są dość drogie, ale zainwestowałam w wosk, który podgrzewa się w zwykłych kominkach do olejków eterycznych :) rewelacja, cały pokój pachnie mi dziś truskawkami! Polecam :)
Dopiero zdążyłam się odciąć i nabrać dystansu a już wszystko wróciło do mnie jak bumerang! Zgoda, nie było ostatnio między nami dobrze, z różnych względów postanowiłam się trochę wycofać z tej znajomości, ale nigdy bym nie przypuszczała, że zostanę tak oszukana! Ba! Byłam oszukiwana przez ładnych parę lat! I jak wierzyć w przyjaźń, bratnie dusze? No jak! Jak poznałam ją przez bloga była wtedy w ciąży, jeszcze w trakcie ciąży wzięła ślub cywilny. Potem zaczęłyśmy się spotykać, opisywała na blogu cały okres ciąży, potem jak jej córeczka rośnie. Po jakimś czasie poinformowała mnie, że bierze rozwód, powodem były jej wyjazdy w delegacje a mąż tego nie akceptował. W zeszłym roku, w listopadzie powiedziała mi, że jej córeczka zmarła na zapalenie płuc. Nie mogłam uwierzyć, nie zdążyłam jej nawet poznać, miała dwa latka. Potem ona nabrała wody w usta, a wszyscy dookoła zachowywali się tak jakby nigdy nic nie było. Miałam wątpliwości, mieszane uczucia. Sytuacja po jej ślubie, kiedy pojechałyśmy zawieźć kwiaty na cmentarz, nie poszła na jej grób. Było to dla mnie dziwne, ale pomyślałam, że może nie chce z kimś iść, może to dla niej zbyt trudne. W jakim dziś byłam szoku, kiedy rozmawiając dziś z naszą wspólną znajomą i wspominając jej o malutkiej, ona zrobiła wielkie oczy! Nigdy wcześniej, poza obecnym mężem, nie miała męża, ba! nie miała też córki. Szok. Nie wiem co myśleć, jak się zachować, jestem rozbita. Takie kłamstwo, przez tyle lat... nie pojmuję. Na prawdę.
Historia aż nie do wiary. Jak można tak kłamać?!
OdpowiedzUsuńBoże Mój...ta dziewczyna to zło wcielone.
OdpowiedzUsuńbez urazy, ale lepiej dla Ciebie żebyś zerwała z nią kontakt zupełnie, bo wydaje się być troszeczkę nienormalna:)
OdpowiedzUsuń