środa, 12 czerwca 2013

Ręce pełne roboty.

Wstałam bardzo wcześnie, nie idę do pracy do końca tygodnia, więc mam trzy dni (niecałe) na ogarnięcie wszystkiego. Siedzę i nie wiem od czego zacząć. Mam sporo nauki na ten weekend - jeden test semestralny, zaliczenie ustne plus prezentacja, na którą nawet nie mam jeszcze pomysłu. Do tego jeszcze kilka innych obowiązków, bo przecież muszę jakoś funkcjonować. Aaaaaaa, nie wiem jak ja to ogarnę! Wiem, powinnam się odciąć od wszystkiego i zająć tylko nauką, ale tak nie potrafię. Za plecami okna, które wołają o pomstę do nieba (nie wspominając o balkonie!), góra ciuchów zdjętych z suszarki czekających na schowanie do szafy już mnie woła, nawet spod szafki wyjrzał kurz i najchętniej chwyciłabym za odkurzacz, a nie mam na to czasu... muszę się wziąć do roboty! Ciężki weekend przede mną i nie wiem jak go przetrwam :( I czy ja kiedyś obudzę się rano z myślą, że "dziś nic nie muszę"?
Trzymajcie za mnie kciuki, najlepiej wszystkie możliwe, bo nie wiem jak to będzie. 

4 komentarze:

  1. trzymam kciuki żeby wszystko się udało a robota nie zając nie ucieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie wywiesiłam pranie :) I co ? I chmura idzie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. I mnie jakiś leń dopadł ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepiej na ostatnią chwilę zawsze wszystko wychodzi :D. Dasz radę, kto jak nie TY ;-) 3mam kciuki !!!

    OdpowiedzUsuń

Keep calm and write a comment:)