Jak tam w nowym roku? Jak spędziłyście sylwestrową noc? :) My spędziliśmy ten wieczór we dwoje, jednak znajomi Em. nie przyjechali, ale mimo wszystko wieczór spędziliśmy razem w miłej atmosferze, a to jest najważniejsze. Przed 20 wybraliśmy się na spacer nad Wartę, odpaliliśmy kilka fajerwerków i wróciliśmy do domku dopić Nasze winko. Sponsorem wieczoru był film 'Madagaskar 3', więc troszkę się pośmialiśmy. Koło 22 padłam z okropnym bólem głowy i obudziłam się przed północą. Powitaliśmy nowy rok stojąc wtuleni w siebie na balkonie i wpatrzeni w niebo. Piękne widoki z Naszego czwartego piętra. Za późno zorientowaliśmy się, że mogliśmy wyjść na dach tak jak inni, bo widoki byłyby lepsze. Ale i tak było fajnie. Spokojnie, sympatycznie i we dwoje :) zdecydowanie jeden z najlepszych sylwestrów w Naszym życiu - skromnie, ale równie fajnie.
A teraz powrót do rzeczywistości. Święta za Nami, sylwester za Nami, więc chcąc nie chcąc trzeba się wziąć do pracy. Piątek, sobota zjazd na uczelni. W sobotę test semestralny ze słówek, więc będę miała co robić przez te kilka dni. Trzeba się wziąć, żeby oceny w indeksie wyglądały przyzwoicie. Miałam mieć jeszcze prezentację na seminarium, ale dostaliśmy mejla, że na najbliższych zajęciach zdążymy zrobić tylko sześć prezentacji, a moja jest dziesiąta, więc mam jeszcze czas, a co za tym idzie więcej czasu teraz by zająć się tylko słówkami.
A dziś leniwy poranek, śniadanko, długie przytulańce i pierwszy spacer w nowym roku zaliczony. Na popołudnie planów brak, ale pewnie wezmę się za tłumaczenie słówek, a wieczorkiem być może wpadną moi rodzice odwiedzić Nas i zobaczyć mieszkanie.
Jeszcze raz wszystkiego dobrego w nowym roku! Oby '13' okazała się szczęśliwa! :)
I jak się czujecie o rok starsze? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Keep calm and write a comment:)