czwartek, 24 stycznia 2013

Dear spring, come to me!

Chyba nie tylko ja tęsknię już za wiosną. Tęsknię! Za słońcem, za piegami! Tęsknię. Staram się wyłapać w powietrzu znajomy zapach wiosny z nadzieją, że go spotkam, zachłysnę się nim, wypełni płuca i poczuję się o niebo lepiej! Niestety. Mroźne powietrze niczym nie przypomina mi wiosny :(
Wiosna to zdecydowanie moja ulubiona pora roku, tak długo wyczekiwana, ale przynosząca promyki słońca, pierwsze piegi, motyle w brzuchu... a za oknem śnieg. Mało optymistyczne, już mi zbrzydła zima.
Zimowym popołudniem, bo w domku pod kocykiem najlepiej, zabrałam się znów za tworzenie! Niebawem trochę nowości pokaże na blogu :) i muszę odkopać login do mojego sklepu internetowego i zobaczyć co się tam dzieje, bo wieki mnie tam nie było...
Poza tęsknotą za wiosną i tworzeniem, szukam pracy, bo w domu już wytrzymać nie mogę. Ostatnio do Em. mówiłam, że nawet mi płacić nie muszą, ale ważne bym mogła się czymś zająć, wyjść z domu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Keep calm and write a comment:)