Numer 1: BB krem od Garnier
Kupiłam, wypróbowałam i nie oddam! Jest idealny dla mojej cery i idealny na tę porę roku. Przyznam, że muszę uważać na kremy, bo niestety mam wrażliwą cerę i po niektórych wychodzą mi "straszydła" na twarzy, a z tym trafiłam w dziesiątkę! Nie dość, że spełnia moje oczekiwania, to jeszcze przepięknie pachnie :) i cena na promocji w Rosmanie również kusząca.
Nr 2: Carmex - balsam do ust
Po raz pierwszy poleciła mi go moja przyjaciółka - kosmetyczka. Przypomniałam sobie o nim kiedy mojej mamie strasznie pękały usta, nic nie pomagało, żadne maści i kremy. Wtedy kupiłam jej carmex. Efekt? Po jednym dniu widoczna poprawa! Od tamtego momentu moja mama się z nim nie rozstaje. I ja się do niego przekonałam, kiedy po zabiegu dentystycznym strasznie popękały mi kąciki ust. Rewelacja! Działa jak lekarstwo! Używam go codziennie, a on dba o moje usta :) Jedyną wadą może być specyficzny zapach, ale mi to nie przeszkadza.
Nr 3: DKNY Women - zapach
Ulubiony zapach mojej chrzestnej. Potem zaraziła się nim moja mama i na końcu ja :) Zapach dostałam w prezencie od mojej mamy. Pokochałam go od pierwszego powąchania :) utrzymuje się na skórze dość długo i nigdy się z nim nie rozstaję! Wadą może być cena... bo jest dość drogi, jak wszystkie produkty z serii DKNY, ale cena warta grzechu raz na jakiś czas.
Nr 4: Wygładzające mleczko do ciała od Nivei
Balsam kupiłam jakiś czas temu w Rosmanie. Idealne ukojenie dla mojej wysuszonej skóry. Jako że prostota to moje drugie imię, od razu go polubiłam, bo to najzwyklejszy balsam, bez żadnych udziwnień i do tego ładnie pachnie, a zapach na skórze utrzymuje się dość długo :) I dodatkowym atutem jest dozownik - nie musisz się męczyć z za dużą ilością wyciśniętego balsamu i o wiele wygodniejsze w użyciu.
Nr 5: All-in-1 od Nivei
Również odkryłam go w Rosmanie. Niestety nie wszystkie kosmetyki do oczyszczania twarzy były odpowiednie dla mojej skóry. Na szczęście ten, okazał się być strzałem w dziesiątkę. Idealne połączenie żelu, peelingu i maski. Oczyszcza, odświeża i matuje. Nie wyobrażam sobie poranka bez niego :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Keep calm and write a comment:)