Zastanawiam się czy to wiosna, czy może już lato? Jest tak pięknie! Tego ciepła, słońca i powietrza brakowało mi od tylu miesięcy! Napawam się każdą chwilą spędzoną na świeżym powietrzu, biorę głębokie wdechy... tak tęskniłam za tym powietrzem, za słońcem! Chwilo trwaj!
Przede mną weekend na uczelni, ale nawet to nie jest w stanie popsuć mi nastroju:) cały dzisiejszy dzień dłubię coś na zajęcia przebywając jednocześnie na dworze. W takich chwilach doceniam, że mamy balkon, że mieszkamy w cichej i spokojnej dzielnicy, że tuż obok mam Wartę i tereny idealne do spacerowania. Więc wzięłam dziś pod pachę książkę, z której kolejny rozdział miałam do przeczytania na jutro i poszłam w plener.
Tak mi lekko dziewczyny na duszy i sercu:) w końcu uśmiecham się sama do siebie. W końcu!:) A jeszcze tydzień temu byłam pozbawiona chęci do życia, byłam taka obojętna... ten wypadek, skutki uboczne tabletek i kilka innych rzeczy się we mnie skumulowały. Teraz mam tyle nadziei, siły i motywacji. Swoją drogą, ciekawe na jak długo? :) Odrobina słońca a ile potrafi zdziałać! Choć dziś faktycznie pogoda iście letnia. Po takiej dawce świeżego powietrza pewnie jestem tak dotleniona, że wieczorem padnę jak małe dziecko :)
A jak już opuszczę uczelniane mury, to planów weekendowych brak, choć chciałabym wyciągnąć mojego Ema nad jeziorko na spacer, albo do lasu:) oczywiście jeśli pogoda nadal będzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Keep calm and write a comment:)